sobota, 11 czerwca 2011

Analogowo c.d.

Od paru lat nie robiłem odbitek, wołałem tylko filmy. Dzisiaj z ciekawości, a raczej głodu zdjęciowego, oddałem  jeden film do zeskanowania. Jakoś wielce zadowolony raczej nie jestem, ale tragedii też nie ma. Oto efekty:










Film Ilford FP4
Aparat: Zenit 12xp
Obiektywy: Helios 58mm f1.2, Soligor 35mm f2.8
                   

środa, 6 kwietnia 2011

post-wrostro post

To będzie taki leniwy wpis. Nie chce mi się pisać zbyt wiele. Tak na prawdę, gdyby nie Zosia albo Furi (o wybaczenie proszę, bo nie pamiętam dokładnie kto mnie namawiał), nie napisałbym nic. Do sedna.
Wyjazd zajebisty, jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy na jakim byłem. Pobiliśmy rekord liczby rowerów w przedziale (nasz rekord, bo światowego, europejskiego czy nawet polskiego nie znam i w sumie znać nie chcę, bo po co?). Stargaliśmy nerwy konduktora, wzbudziliśmy zainteresowanie żulików pijąc z rury, zagadaliśmy niektórych współpasażerów prawe na śmierć. O samej imprezie nie będę pisał, bo zbyt dużo tego, a jak już wspomniałem na początku - nie chcę mi się. Było zajebiście, najlepiej. Wielkie dzięki dla ekipy wrocławskiej za organizacje, świetną atmosferę i nocleg (biedny Drzazga, zgodził się nocować Poznaniaków, nie mając pojęcia, że jest nas 20).

Wrostro 2011

piątek, 25 marca 2011

Wrostro

To już dziś! Poznań wybiera się ekipą liczną, wesołą i rurę dzierżącą na Otwarte Mistrzostwa Wrocławia czyli Wrostro właśnie. Przed nami 3h jazdy pociągiem osobowym, co dla niektórych współpasażerów może okazać się traumatycznym przeżyciem (dla ludzi na peronach w sumie też, niech w końcu znajdzie się Paweł i odda dychę Berniemu. Ile można czekać?). Co nastąpi między wyjściem z pociągu dzisiaj i wejściem w niedziele na stacji Wrocław Główny - trudno powiedzieć. Może powtórzyć się historia z PCMC w Szczecinie, gdzie 2/3 ekipy poznańskiej było zbyt nawalone by startować w czymkolwiek, natomiast pozostała 1/3 zgarnęła wszystko co było do zgarnięcia. Na pewno będzie dobrze. 

czwartek, 19 sierpnia 2010

PCMC 2010 Szczecin

Ekipa poznańska w licznym składzie (19 osób) wyruszyła do Szczecina po tytuł Mistrza i Mistrzyni Polski Kurierów Rowerowych oraz przede wszystkim po to by dobrze się bawić. Plan został wykonany w 95%. Jedyne czego nam się nie udało zrobić do zająć pierwszego miejsca w bike polo, a myśleliśmy, że właśnie w tej konkurencji nie będziemy mieli sobie równych. No cóż, nie doceniliśmy przeciwnika i musimy się nacieszyć drugim miejscem.
Co do reszty to napiszę krótko: rura, 4p akademika, rura, Poznań Wrocław dwa bratanki i na rower i do szklanki, rura, deszcz, deszcz i jeszcze raz deszcz, rura, błoto, dużo błota, jeszcze więcej błota na mainrace, rura, najgorsi kierowcy w Polsce, bo sami nauczyciele, rura, tor kartingowy zamiast kolarskiego, rura, mocno średnia organizacja (chociaż do Tomka nic nie mam, bardziej chodzi mi o resztę jego ekipy), wspominałem już o rurze? Nie? A więc, rura, wiadro również, alternatywna sobotnia impreza na parkingu Lidla, "kurwa, jeszcze chłodne", okrzyki GDZIE JEST KRZYŻ (na stacji w Krzyżu najgłośniejsze, miny ludzi najlepsze :)), konduktorzy co zamykają drzwi pociągu i zarządzają odjazd gdy ludzie jeszcze wchodzą i wiele innych historii. Ja też tam byłem i z rury piłem.

PS. Mistrz Polski Kurierów Rowerowych: Mario
Mistrzyni Polski Kurierów Rowerowych: MaRysia
Tor: Lisek
Skidy: Mamba
Stójki: Lisek

niedziela, 11 lipca 2010

Strzelecka nigdy nie śpi

I ja dzisiaj też nie mogę. Duchota na to nie pozwala. A czemu Strzelecka nie może zasnąć? Gdzieś jest domówka, gdzieś ktoś gra na pianinie przyjemne melodie, gdzieś ktoś samotnie i resztką sił śpiewa pijacko "sto lat", gdzieś ktoś się kłóci, ktoś się śmieje, ktoś się kocha, ktoś dyskutuje, gdzieś szczeknie pies i milknie prawie od razu skarcony przez właścicieli, gdzieś zamiauczy kot. Te wszystkie dźwięki roznoszą się w ciężkim powietrzu ulicy prawie jednocześnie tworząc niesamowity klimat. 



niedziela, 28 marca 2010

Alleycat bydgoski



Ekipa poznańska wybrała się w sobotę tłumnie i dumnie do Bydgoszczy na orginizowanego tam pierwszy raz od 5 lat alleycata. Nie ma co tu dużo opisywać, było zajebiście! W każdym razie na zawsze zostaną zapamiętane Sieciowe kalambury, reklamacja chleba w wykonaniu Gurka, polo w Estradzie oraz troska gospodarza w znalezieniu nam dogodnego pociągu. 

Fotorelację autorstwa Mruff z pierwszego dnia imprezy znajdziecie tutaj: http://picasaweb.google.pl/Gurek92/BydgoszczAlleycat2703OdMrowki

i pamiętajcie, żeby żegnając się obudzić tych, którzy jeszcze śpią :)


Ekipa poznańska wystąpiła w składzie: MaRyś, Mruff, Zofia, Zosia, Berni, Furi, Gurek, Kuba, Mamba, Sieciu i ja.