poniedziałek, 13 lutego 2012
sobota, 11 lutego 2012
czwartek, 9 lutego 2012
Sypnęło w Poznaniu
Kurierzy się cieszą...
Historia (chociaż stara) specjalnie dla Mruff.
Skrzyżowanie Marcelińskiej z Przybyszewskiego. Panowie montują nową sygnalizację świetlną. Podjeżdżam do linii zatrzymania akurat w momencie, gdy jeden Pan dokręca ostatnią śrubkę. Odchyla się trochę na drabinie, ocenia efekt swojej pracy fachowym wzrokiem, kiwa głową i wyraża swój zachwyt takimi o to słowami:
- Cudownie! Idealnie! No pięknie jest!
W tym momencie zauważa mnie, schodzi z drabiny, ciągle przy tym wniebogłosy chwaląc dobrze wykonaną robotę.
- A z poziomu rowerzysty to jak będzie widać? Dobrze będzie? Zobaczymy! - uśmiechając się od ucha do ucha podchodzi do mnie . - No cudownie, pięknie będzie widać. Będzie widać?
- No będzie - odpowiadam.
- Chujowo, ale będzie - cedzi przez zęby będąc już plecami do mnie.
niedziela, 20 listopada 2011
Marsz Równości w Poznaniu

Untitled, a photo by Garw1n on Flickr.
BONUS #1
Grupka wylansowanych dziewczyn przygląda się uczestnikom marszu chwilę po jego zakończeniu. Jedna komentuje:
- Ale średnio, nie było żadnego ładnego geja...
BONUS #2
Jeden z zadymiarzy rozmawia po zakończeniu marszu przez telefon:
- Ja pierdole, trzy razy mnie spisali i jeszcze jeden konny mnie od pedała wyzwał
poniedziałek, 24 października 2011
Scenka Rodzajowa Pierwsza
Występują:
- Pan koło 40stki, stylowe połączenie skarpet i sandałów - szczyt mody ostatnimi czasy na świecie [M]
- Pani koło 40stki, stylowe połączenie czarnych rękawiczek rowerowych z oczojebnymi zielonymi tipsami [K1]
- Pani w wieku jak wyżej, jedyna cecha szczególna to wściekle pomarańczowe tipsy. [K2]
Miejsce akcji:
- Rynek we Wrocławiu
[M] - Jaki masz aparat w tym Samsungu?
[K1] - Nie mam pojęcia!
[M] - No ile masz tam pamięci i megapikseli?
[K1] - Chyba 12 megapixeli.
[M] - O to tyle ma ten mój wielki aparat z dwoma obiektywami.
[K2] - No, on świetne zdjęcia robi, świetny zdjęcia masz.
[M] - Daj spokój kolubryna taka wielka, nosić mi się tego nie chce.
[K2] - A zrób nam zdjęcie może co?
<Panie siadają na wysokim murku i zaczynają pozować>
[M] - Na Nasza Klasę będzie.
[K1] - Na Facebooka raczej...
[K2] - Coooooooo!?! Nie masz już naszej klasy?
[K1] - No mam, facebooka też, ale facebook bardziej teraz.
<w tym momencie [M] kładzie się na ziemi prawie i robi zdjęcie od dołu>
[K2] - Andrzej no co Ty tak od dołu robisz? Normalnie zrób.
[M] - Ale tak jest lepiej, mogę was ująć i rowery też.
[K1] - Normalne takie zrób, a nie...
[M] - Nie ucz mnie zdjęć robić, wiem przecież jak się zdjęcia robi.
[K1] - To nie wiem zrób takie, żeby nas było widać i wieży kawałek.
<Andrzej idzie za murek i schodzi po schodkach i mając wieże za sobą celuje komórką w plecy dziewczyn>
[K1] - Andrzej nie kombinuj, takie niepozowane są najlepsze przecież
<dziewczyny mają inną definicję pozowania, bo jednak ciągle wdzięczą się do obiektywu ze stałą miną portretową>
[M] - Ja już mówiłem, Ty mnie nie ucz. Znam się na fotografii, tam nie mogłem bo mi światłomierz obiektyw oślepiał.
<Po zakończonej sesji dumny Andrzej pokazuje swoje dzieła dziewczynom, prężąc się z uśmiechem na twarzy i spojrzeniem "to ja tu rządzę". Dziewczyny nie wyglądają na zadowolone>
[K2] - O, tu chyba przesłona pękła...
KURTYNA LECI W DÓŁ
- Pan koło 40stki, stylowe połączenie skarpet i sandałów - szczyt mody ostatnimi czasy na świecie [M]
- Pani koło 40stki, stylowe połączenie czarnych rękawiczek rowerowych z oczojebnymi zielonymi tipsami [K1]
- Pani w wieku jak wyżej, jedyna cecha szczególna to wściekle pomarańczowe tipsy. [K2]
Miejsce akcji:
- Rynek we Wrocławiu
[M] - Jaki masz aparat w tym Samsungu?
[K1] - Nie mam pojęcia!
[M] - No ile masz tam pamięci i megapikseli?
[K1] - Chyba 12 megapixeli.
[M] - O to tyle ma ten mój wielki aparat z dwoma obiektywami.
[K2] - No, on świetne zdjęcia robi, świetny zdjęcia masz.
[M] - Daj spokój kolubryna taka wielka, nosić mi się tego nie chce.
[K2] - A zrób nam zdjęcie może co?
<Panie siadają na wysokim murku i zaczynają pozować>
[M] - Na Nasza Klasę będzie.
[K1] - Na Facebooka raczej...
[K2] - Coooooooo!?! Nie masz już naszej klasy?
[K1] - No mam, facebooka też, ale facebook bardziej teraz.
<w tym momencie [M] kładzie się na ziemi prawie i robi zdjęcie od dołu>
[K2] - Andrzej no co Ty tak od dołu robisz? Normalnie zrób.
[M] - Ale tak jest lepiej, mogę was ująć i rowery też.
[K1] - Normalne takie zrób, a nie...
[M] - Nie ucz mnie zdjęć robić, wiem przecież jak się zdjęcia robi.
[K1] - To nie wiem zrób takie, żeby nas było widać i wieży kawałek.
<Andrzej idzie za murek i schodzi po schodkach i mając wieże za sobą celuje komórką w plecy dziewczyn>
[K1] - Andrzej nie kombinuj, takie niepozowane są najlepsze przecież
<dziewczyny mają inną definicję pozowania, bo jednak ciągle wdzięczą się do obiektywu ze stałą miną portretową>
[M] - Ja już mówiłem, Ty mnie nie ucz. Znam się na fotografii, tam nie mogłem bo mi światłomierz obiektyw oślepiał.
<Po zakończonej sesji dumny Andrzej pokazuje swoje dzieła dziewczynom, prężąc się z uśmiechem na twarzy i spojrzeniem "to ja tu rządzę". Dziewczyny nie wyglądają na zadowolone>
[K2] - O, tu chyba przesłona pękła...
KURTYNA LECI W DÓŁ
Bielsko-Biała/Katowice
Plus historia krótka jako bonus.
Pociąg relacji Katowice - Poznań Główny. Godzina około 21.00
Podczas postoju pociągu na stacji, dziewczyna wychyla się przez okno. Podpity koleś koło 20stki stojący na peronie rzuca do niej:
- Co jest?! Rawicz rządzi, nie! Wietrzysz się?
wtorek, 11 października 2011
Prześladowcy
Ktoś kiedyś napisał, że największą galerią każdego fotografa amatora czy profesjonalisty jest galeria zdjęć niezrobionych. Opinia prawdziwa w 100%. Niektóre kadry, których nie miałem okazji uwiecznić, bo np.: nie zabrałem aparatu ze sobą albo za późno podniosłem go do oka siedzą w mojej głowie i prześladują mnie do dzisiaj, mimo sporego upływu czasu. Dlatego staram się mieć aparat zawieszony na szyi nawet, gdy wychodzę do sklepu za rogiem.
Najwięcej potencjalnych kadrów przytrafia mi się w pracy, podczas kursowania po mieście. Niestety, aparat wtedy musi być w plecaku, więc nie mam szans na zarejestrowanie sytuacji, która trwa chwilę. Na szczęście są wyjątki i właśnie dla tych wyjątków ryzykuję wożenie ze sobą sprzętu. Zdjęcie powyżej właśnie do nich należy. Fart chciał, że miałem akurat przypięty rower i mogłem za tym panem pobiec.
Wczoraj niestety aparatu zapomniałem, pięć kadrów zostanie w pamięci i będą mnie nękać jeszcze przez długi czas.
Najwięcej potencjalnych kadrów przytrafia mi się w pracy, podczas kursowania po mieście. Niestety, aparat wtedy musi być w plecaku, więc nie mam szans na zarejestrowanie sytuacji, która trwa chwilę. Na szczęście są wyjątki i właśnie dla tych wyjątków ryzykuję wożenie ze sobą sprzętu. Zdjęcie powyżej właśnie do nich należy. Fart chciał, że miałem akurat przypięty rower i mogłem za tym panem pobiec.
Wczoraj niestety aparatu zapomniałem, pięć kadrów zostanie w pamięci i będą mnie nękać jeszcze przez długi czas.
Subskrybuj:
Posty (Atom)




